Annathea - 2007-01-09 10:39:58

Przybyłam, przeczytałam(zaczęłam czytać zaraz po Sylwestrze z zamiarem przeczytania rozdziału i pójścia spać o 22...) aktualnie moją kopię pożera współlokatorka, a druga współlokatorka czeka w kolejce.
Co mi się podobało:
- Bohaterowie, zwłaszcza Timmy i Gabriel( mam słabość do informatyków i postaci z mroczną przeszłością). I to że bohaterów jest naprawdę morze a o każdym czyta się z przyjemnością, nie miałam poczucia że ktoś jest zapchajdziurą.
- Wampir Julius, za bycie bardzo niestereotypowym wampirem i czarnym charakterem. Za to że za każdym razem dostał baty od Eunice też go lubię.
- Tytuł. Książkę kupiłam bo mi się tytuł podobał(House of the rising sun należy do moich ulubionych piosenek)
- Farewell, wydaję się aż nadto rzeczywiste. Cały świat słusznie/niesłusznie kojarzył mi się z WoD.
Co mi się nie podobało:
- tłumaczenia piosenek. Z jednej strony to miłe, że każdy, nawet nie znający angielskiego,  może zrozumieć tekst. Z drugiej, dlaczego w takim razie nie wszystkie są przetłumaczone?
- Lucy Preis, a raczej jej brak. Wspomniano o niej kilka razy, czekałam na spotkanie z tą postacią, a tu... nic. Nie ma.

green farm kody na telefon do gry? kostka stacyjki a odpalanie www.tmds.pun.pl historia o kobiecie manekinie www.3e.pun.pl